W nocy z 9 na 10 września w Polsce coś się wydarzyło, co nie tylko wstrząsnęło bezpieczeństwem, ale także kompletnie rozbujało internet. Rosyjskie drony bojowe naruszyły naszą przestrzeń powietrzną i choć fizycznie nie były to ataki, to ich skutki w sieci były o wiele bardziej widoczne. Zamiast zimnej, racjonalnej reakcji, od razu zaczęły się pojawiać wszędzie komentarze, teorie, oskarżenia, manipulacje… Cały chaos, który wybuchł wokół tego, był równie groźny, co same drony. Dezinformacja w Czasie Rzeczywistym. Po incydencie w sieci pojawiło się ponad 180 tysięcy wzmianek na temat ataku, ale to nie same drony były największym zagrożeniem. Cała fala komentarzy, które zaczęły krążyć, powielały błędne informacje i szybko tworzyły chaos. Wśród popularniejszych narracji znalazły się takie, które nie miały żadnego pokrycia w rzeczywistości: oskarżenia, że to Ukraina ponosi winę za incydent, teorie o tym, że rząd coś ukrywa, i mnóstwo innych, które nie miały absolutnie żadnego sensu. A za...