Przejdź do głównej zawartości

Posty

Nowe platformy społecznościowe, stary internet i problemy też stare.

"W tym artykule przyglądam się temu, dlaczego każda nowa platforma internetowa z czasem zaczyna przypominać poprzednią. Feed, algorytmy, monetyzacja i walka o uwagę wracają jak bumerang, nawet gdy platforma miała być od nich ucieczką." Dobry pomysł, skończył na feedzie. Założyłem konto na Substacku jakiś czas temu, podoba mi się idea tego miejsca. Podstawowe publikowanie jest darmowe, bez opłat i jest za friko newsletter. Wydaje się spoko. Ja piszę. Ktoś zapisuje się na mój newsletter i dostaje tekst prosto do skrzynki. Dlatego nawet dorzuciłem go na bloga bez całej zabawy w ustawianie DNS-ów, serwerów pocztowych itd. No tego, a wiesz co później zrobili ludzie z Substacka? Dodali feed i roleczki 😎 Czyli zje-psuli taką fajną ideę. Wszedłem sobie kilka dni temu na Substacka dorzucić artykuł z bloga i przeczytałem tam tekst jednego gościa - twórcy. Odebrałem go jako klasyczne narzekanie na to, że platforma zaczęła zmieniać mechanikę, ...

Mikropłatności na blogu. Ile zapłaciłbyś za tekst?

Masz te pięć groszy i pisz dalej. Internet zaczął bardzo poważnie traktować pieniądze. Wchodzisz na stronę i zanim zdążysz się dowiedzieć, czy autor rzeczywiście miał coś ciekawego do powiedzenia, pojawia się ściana: 29,99 zł miesięcznie, ewentualnie 7,99 zł za pojedynczy tekst. Wartość takich rzeczy jest przecież subiektywna. Dla jednego tekst będzie wart złotówkę, dla drugiego pięć groszy, a dla trzeciego nawet tych pięciu groszy będzie szkoda. I żeby było jasne - nie mam z tym jakiegoś wielkiego problemu - nie wiem co będę czytał/nie płacę 😁.  Dlaczego właściwie płatność musi zaczynać się od abonamentu? Muszę z góry deklarować, że przez najbliższy miesiąc będę regularnie czytał to za co zapłaciłem? Ja w zwyczaju nie mam wydawania 29,99zł a później machnąć ręka: "a dobra tam" . A tak? Płacisz, czytasz ten płatny tekst a później uznajesz, że nie był wart złotówki. W głowie miałbym pewnie myśl, że złamanego grosza bym nie dał ale.. blockchain p...

Eksperyment z OP_RETURN w Bitcoin SV: czy użytkownicy czytają komunikaty w blockchainie?

"W tym artykule opisuję eksperyment z wykorzystaniem OP_RETURN w sieci Bitcoin SV - 3564 transakcje, koszt około 6 groszy i próba sprawdzenia, czy użytkownicy faktycznie czytają komunikaty zapisane w blockchainie". 3564 transakcje i 1 satoshi - eksperyment z OP_RETURN w BSV. Jakiś czas temu przeprowadziłem eksperyment w sieci Bitcoin SV (BSV). Chciałem sprawdzić, czy użytkownicy zwracają uwagę na komunikaty umieszczane w polu OP_RETURN transakcji. W tym celu wysyłałem na wybrane adresy po 1 satoshi, dołączając krótki komunikat z linkiem do ankiety. Wybrałem wyłącznie adresy, które spełniały jedno z poniższych kryteriów: posiadały saldo większe niż 0,5 BSV i wykonały ostatnią transakcję max tydzień wcześniej, a ich poprzednia transakcja zasilająca miała 1-2 wyjścia,  (lub) znajdowały się wśród 1000 najbogatszych adresów. Łącznie zebrałem 3564 adre...

Cyfrowy minimalizm w praktyce: Mój rok bez powiadomień.

"W tym artykule podsumowuję prawie rok życia bez mediów społecznościowych, powiadomień i ciągłego korzystania z telefonu. Opisuję, jak cyfrowy minimalizm poprawił moją koncentrację, spokój i podejście do codziennych obowiązków, ale jednocześnie ujawnił problem ciągłej potrzeby zajmowania czymś wolnego czasu. Z czasem zauważyłem, że nie każda aktywność musi mieć konkretny cel, sens czy przynosić efekty." Prawie rok bez social mediów - co się zmieniło? Cześć. Mija prawie rok od założenia tego bloga i mojego oficjalnego przejścia na emeryturę z internetu. No dobra, może nie całkiem ale powiedziałbym, że zostałem takim trochę dziadem w internecie. Od prawie roku nie mam właściwie żadnych profili na portalach społecznościowych i aplikacjach typu LinkedIn, pozbyłem się nawet tych wszystkich trywialnych rzeczy, czyli powiadomień w telefonie, zegarku i innych urządzeniach, które informowały mnie o tym, że ktoś właśnie coś polubił, odpisał albo że a...

Katharsis w trzech akordach: Moja nostalgia w muzyce.

"W tym wpisie piszę o tym, jak muzyka i piosenki potrafią wywołać moje katharsis: emocjonalne uwolnienie. To osobista refleksja o nostalgii, muzyce i zapominaniu, że słuchanie też ma wartość." Włącz dzisiaj jakąś starą piosenkę. Nie tę, którą słyszałeś miesiąc temu. Tylko utwór, który kiedyś znałeś na pamięć. Taki, przy którym siedziałeś w swoim pokoju, patrząc przez okno. Taki, który leciał w słuchawkach podczas powrotów do domu. Taki, który przez pewien czas był częścią ciebie. Nie rób przy tym niczego. Dzisiaj. Współczesny świat odebrał mi chyba umiejętność słuchania ale nie dlatego, że muzyki jest mniej czy coś, bo jest wręcz odwrotnie. Myślę sobie.. że potrafię grać na kilku instrumentach. Potrafię tworzyć muzykę. Nie jestem w tym wybitny, ale wystarczająco dobry, żeby odgrywać melodie, które lubię. Rozumiem jej konstrukcję, sły...
🔐 Portfele BRC-100 / BSV
Połącz kompatybilny portfel BSV z tym blogiem.
🟢 Portfel połączony
Identity Public Key