Blockchain: funkcjonalność vs użyteczność. Dlaczego możliwości nie wystarczą? Możesz usiąść przed dokumentacją dowolnego blockchaina, protokołu, specyfikacji skryptu, zagłębić się w możliwości podpisów, timelocków i smart contractów i po kilku godzinach dojść do wniosku, że właściwie wszystko jest możliwe. Owszem. Możesz zrobić płatność, która wydarzy się tylko wtedy, gdy zajdzie określony warunek. Możesz zbudować mechanizm automatycznego rozliczenia, powiązać płatność z konkretnym identyfikatorem, skonstruować swap. Dużo możesz. Tylko co z tego ma zwykły człowiek? Nie jakiś tam blockchain-developer, nie facet siedzący o drugiej w nocy na Discordzie i tłumaczący innemu facetowi, dlaczego nowy opcode jest absolutnie przełomowy - tylko zwykły człowiek, który chce coś kupić, sprzedać, rozliczyć, albo zastanawia się: skoro wszystko można, to jak wystawić na tym fakturę? Funkcje wyprzedziły użyteczność Krypto-świat i blockchainowe społe...