Maszyneria mediów społecznościowych działa na prostym paliwie: próżności, ciekawości i strachu. Nie chodzi tylko o wieczorne scrollowanie pod kołdrą, kiedy miałeś tylko sprawdzić jedną wiadomość, a pół godziny później wiesz już, jak wygląda poród żyrafy. Ten sam mechanizm uruchamia się wszędzie: w windzie, w autobusie, w kolejce, a nawet w kiblu. Dziś bezczynność należy natychmiast naprawić, najlepiej dawką pionowych filmików podawanych dożylnie przez ekran. Tymczasem naukowcy zaczęli przyglądać się temu, co zostaje po takiej niekończącej się cyfrowej transfuzji. I żadna to nowość - jest źle. Zgnilizna mózgu. "Brain rot" (zgnilizna mózgu) od dawna funkcjonuje w internetowym slangu jako określenie stanu, w którym znajdujesz się po dłuższym kontakcie z treściami niskiej jakości. Niedawno, w maju 2026 roku, naukowcy z tureckiego Uniwersytetu w Karabük nadali temu potocznemu określeniu naukowy wymiar: ...