Przejdź do głównej zawartości

Posty

Nie stawiaj AI na domowym GPU.

"Nie optymalizuj narzędzia w nieskończoność. Jeśli płatny model rozwiązuje Twój problem szybko i dobrze, niekoniecznie warto spędzać weekend na konfiguracji lokalnego odpowiednika." Byłem ostatnio na takiej konferencji o AI (a wcześniej byłem na takiej o blockchainie) . Sala mała, kawa jakaś taka słaba, a na scenie gość, który pokazywał na laptopie, jak pobierać i instalować modele do LM Studio. Ogólnie przesłanie: "Korzystajcie z darmowych modeli". Ja siedzę w trzecim rzędzie i myślę: kurde, po co? Budujmy własne? Za każdym razem to samo. Suwerenność, kontrola, open source, i że nie możemy polegać na wielkich korpo. No dobra. Tylko po co właściwie? Ja już to przerabiałem, wielokrotnie, a z AI nawet dość niedawno. Kilka miesięcy temu zainstalowałem Comfy na komputerze do generowania video ze zdjęć. Pobrałem trzy najnowsze modele open source - jakieś 1...

Blockchain umie prawie wszystko. Tylko dlaczego tak mało z tego wynika?

Blockchain: funkcjonalność vs użyteczność. Dlaczego możliwości nie wystarczą? Możesz usiąść przed dokumentacją dowolnego blockchaina, protokołu, specyfikacji skryptu, zagłębić się w możliwości podpisów, timelocków i smart contractów i po kilku godzinach dojść do wniosku, że właściwie wszystko jest możliwe. Owszem. Możesz zrobić płatność, która wydarzy się tylko wtedy, gdy zajdzie określony warunek. Możesz zbudować mechanizm automatycznego rozliczenia, powiązać płatność z konkretnym identyfikatorem, skonstruować swap. Dużo możesz. Tylko co z tego ma zwykły człowiek? Nie jakiś tam blockchain-developer, nie facet siedzący o drugiej w nocy na Discordzie i tłumaczący innemu facetowi, dlaczego nowy opcode jest absolutnie przełomowy - tylko zwykły człowiek, który chce coś kupić, sprzedać, rozliczyć, albo zastanawia się: skoro wszystko można, to jak wystawić na tym fakturę? Funkcje wyprzedziły użyteczność Krypto-świat i blockchainowe społe...

O siusiakach piszę z VPN-a.

Internet jest pseudoanonimowy.  Możesz być anonimowy, ale możesz też wcale nie chcieć taki być. Jeden kabel, ten sam router, ten sam komputer - tylko inny zestaw reguł po stronie aplikacji albo w Twojej głowie. W dzień jesteś przyjemnym gościem na poczytnym portalu. Czytasz komentarze, udajesz, że znasz się na temacie, a na czyjąś zaczepkę odpowiadasz uśmiechem :). Wieczorem klikasz connect i wysyłasz w internet swoje przyrodzenie. Wstawiasz zdjęcie kupy i piszesz, że najchętniej zrobiłbyś taką szefowi na biurko. Potem logujesz się na kolejne konto. Wstawiasz zdjęcie zachodu słońca i kilka banałów o tym, że życie to jednak jest fajne. Żadna z tych rzeczy nie musi być sama w sobie zła. Każda z nich może być prawdziwa, ale żadna nie jest całą prawdą o człowieku. W internecie możesz przedstawiać siebie na wiele sposobów, również wtedy, gdy opisujesz własne emocje. Zakładasz maskę, a potem kolejną. Ni...

Jak działa SPV? Dowody Merkle bez technicznego żargonu.

SPV (Simplified Payment Verification) to metoda, która pozwala sprawdzić, że transakcja została umieszczona w bloku blockchaina, korzystając z nagłówków bloków i dowodu Merkle zamiast całej historii transakcji. SPV: jak sprawdzić transakcję w blockchainie bez pobierania całego łańcucha Jeżeli masz już podstawowe pojęcie o blockchainie ( tutaj pisałem o UTXO ), wiesz zapewne, że działa on jak wspólna księga: transakcje trafiają do bloków, bloki układają się w łańcuch, a wiele komputerów przechowuje i weryfikuje tę samą historię. Taki model buduje zaufanie, ale ma też bardzo przyziemny koszt - pełna historia takiego blockchaina może być ogromna. Rozwiązaniem jest Simplified Payment Verification (SPV), czyli uproszczona weryfikacja płatności. SPV pozwala kryptograficznie potwierdzić, że konkretna transakcja została uwzględniona w określonym bloku, bez pobierania, przechowywania i analizowania całego...

Final Fantasy VII. Gra, która została ze mną na 30 lat

No cześć. Bardzo dawno pisałem tutaj o retro graniu i o graniu w ogóle ( ostatnio był Counter-Strike ), ale znowu mnie naszło, żeby pogrzebać trochę w pamięci. A mam w pamięci zupełnie przypadkową pozycję, która potrafiła ustawić mi na lata kierunek, jakie gry będę wybierał i czego będę w nich szukał. Ustawianie kierunku w co grać. Chyba nie wspominałem (a może i wspominałem). Moja historia z grami zaczęła się bardzo wcześnie, nawet jak na dzisiejsze standardy, bo gdzieś w drugiej klasie podstawówki, czyli na początku lat 90. I co najważniejsze - ja się o to wcale nie prosiłem! 😁 Jako dziecko nie miałem pojęcia, czym właściwie jest komputer, do czego służy i dlaczego dorosłym tak bardzo zależy na tym, żeby go mieć. Pamiętam tylko jak przez mgłę podróż pociągiem i pudło leżące w schowku nad głowami w przedziale. Na pudle było napisane Commodore 64 , a ja oczywiście nie wiedziałem, co to znaczy, ale byłem z siebie cholernie dumny, bo ludzie w przedziale py...
🔐 Portfele BRC-100 / BSV
Połącz kompatybilny portfel BSV z tym blogiem.
Dowiedz się więcej →
🟢 Portfel połączony
Identity Public Key