Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2026

Zdecentralizowana nadzieja i 22 tokeny cierpliwości

Jakiś rok temu kupiłem sobie trochę tokenów na Ethereum. nie jakiegoś garażowego projektu z Discorda , tylko dużego, znanego podmiotu. Wiesz - takiego z portfelem gier, partnerstw, finansowania i grubych komunikatów prasowych. Znam spółkę, jest na giełdzie, zresztą w krypto jestem od 2017r., więc to nie był skok na ślepo. Podmiot o utartej, ugruntowanej pozycji. Wszystko wyglądało jak zawsze - poważnie. Pomyślałem: okej, to już nie dziki zachód - wchodzę. Skoro jest znane logo, rada nadzorcza i strona "About Us" dłuższa niż regulamin konkursu w Lidlu, to przecież nie może się nie udać. Projekt kręcił się ( i nadal kręci ) wokół zdecentralizowanej tożsamości. Masz unikalny w skali ZIEMI, swój jedyny ID, logujesz się nim do ekosystemu, łupisz w gry, rozwiązujesz ankiety i zbierasz punkty reputacji jak w Black Mirror. Nawet było KYC!  Brzmiało sensownie. Tożsamość. Reputacja. Przyszłość Internetu. Nie kupowałem marzeń, raczej dostęp do systemu. Zadzia...

Patrzę na swoje wspomnienia jak Dende na Ziemię

Oglądam Dragon Balla Oglądam, bo kiedy widzę pojedyncze kadry - te nieruchome sceny z lekko rozmytym tłem, z kolorem, który nie jest ani do końca czysty, ani do końca brudny - mam wrażenie, że dokładnie tak wygląda moja pamięć; jakby ktoś specjalnie nie chciał jej wyostrzać, żeby nie zepsuć klimatu. Ostatnio trafiłem na odcinek, w którym Dende stoi w Boskim Pałacu i patrzy z góry na Ziemię. Nagle  przez krótką chwilę, poczułem to coś, jakbym był znowu dzieckiem - to było przyjemne uczucie. Bo ja swoje dzieciństwo widzę dokładnie tak samo - jako piękne bezkresne niebo, pod którym wszystko się wydarzyło ale do którego nie da się już zejść. Mogę sobie tylko patrzeć..  Wiem, że bajki z tamtych lat nie były technicznie dobre, nie miały tej krystalicznej ostrości, płynności klatek, dopieszczonych szczegółów. Miały to coś innego, ten sentymentalny "filmowy" efekt, którego dziś nie potrafię nazwać, ale wiem, że to on sprawia, że wspomnienia nie są ostre, ty...