Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Felietony i obserwacje

O siusiakach piszę z VPN-a.

Internet jest pseudoanonimowy.  Możesz być anonimowy, ale możesz też wcale nie chcieć taki być. Jeden kabel, ten sam router, ten sam komputer - tylko inny zestaw reguł po stronie aplikacji albo w Twojej głowie. W dzień jesteś przyjemnym gościem na poczytnym portalu. Czytasz komentarze, udajesz, że znasz się na temacie, a na czyjąś zaczepkę odpowiadasz uśmiechem :). Wieczorem klikasz connect i wysyłasz w internet swoje przyrodzenie. Wstawiasz zdjęcie kupy i piszesz, że najchętniej zrobiłbyś taką szefowi na biurko. Potem logujesz się na kolejne konto. Wstawiasz zdjęcie zachodu słońca i kilka banałów o tym, że życie to jednak jest fajne. Żadna z tych rzeczy nie musi być sama w sobie zła. Każda z nich może być prawdziwa, ale żadna nie jest całą prawdą o człowieku. W internecie możesz przedstawiać siebie na wiele sposobów, również wtedy, gdy opisujesz własne emocje. Zakładasz maskę, a potem kolejną. Ni...

10 sposobów na życie

Tak astanawiam się, dlaczego internet sprowadza skomplikowane ludzkie doświadczenia do prostych porad typu "10 sposobów na…”- jakby życie można było naprawić według gotowej instrukcji. Instrukcja obsługi człowieka. Pełno jest takich artykułów, było pełno kiedyś, jest pełno dzisiaj i pewnie za dziesięć lat nadal ktoś będzie pisał "7 sposobów na.., "10 tricków jak..". Myślę, że jako cywilizacja doszliśmy do momentu, w którym nawet nuda wymaga instrukcji obsługi, zamiast usiąść i pomyśleć, co właściwie chcemy robić. Jest sobie typowy poradnik. Pal licho, kiedy dotyczy rzeczy, które można potraktować jak instrukcję. Jak domowym sposobem odetkać rurę w odpływie zlewu, jak wyczyścić przypaloną patelnię - też szukałem. Mam konkretny problem, konkretną czynność i jakiś w miarę konkretny rezultat; jak ktoś napisze mi, że soda oczyszczona może pomóc na coś tam, a ja to sprawdzę i okaże się, że fak...

Nowe platformy społecznościowe, stary internet i problemy też stare.

"W tym artykule przyglądam się temu, dlaczego każda nowa platforma internetowa z czasem zaczyna przypominać poprzednią. Feed, algorytmy, monetyzacja i walka o uwagę wracają jak bumerang, nawet gdy platforma miała być od nich ucieczką." Dobry pomysł, skończył na feedzie. Założyłem konto na Substacku jakiś czas temu, podoba mi się idea tego miejsca. Podstawowe publikowanie jest darmowe, bez opłat i jest za friko newsletter. Wydaje się spoko. Ja piszę. Ktoś zapisuje się na mój newsletter i dostaje tekst prosto do skrzynki. Dlatego nawet dorzuciłem go na bloga bez całej zabawy w ustawianie DNS-ów, serwerów pocztowych itd. No tego, a wiesz co później zrobili ludzie z Substacka? Dodali feed i roleczki 😎 Czyli zje-psuli taką fajną ideę. Wszedłem sobie kilka dni temu na Substacka dorzucić artykuł z bloga i przeczytałem tam tekst jednego gościa - twórcy. Odebrałem go jako klasyczne narzekanie na to, że platforma zaczęła zmieniać mechanikę, ...

Cyfrowy minimalizm w praktyce: Mój rok bez powiadomień.

"W tym artykule podsumowuję prawie rok życia bez mediów społecznościowych, powiadomień i ciągłego korzystania z telefonu. Opisuję, jak cyfrowy minimalizm poprawił moją koncentrację, spokój i podejście do codziennych obowiązków, ale jednocześnie ujawnił problem ciągłej potrzeby zajmowania czymś wolnego czasu. Z czasem zauważyłem, że nie każda aktywność musi mieć konkretny cel, sens czy przynosić efekty." Prawie rok bez social mediów - co się zmieniło? Cześć. Mija prawie rok od założenia tego bloga i mojego oficjalnego przejścia na emeryturę z internetu. No dobra, może nie całkiem ale powiedziałbym, że zostałem takim trochę dziadem w internecie. Od prawie roku nie mam właściwie żadnych profili na portalach społecznościowych i aplikacjach typu LinkedIn, pozbyłem się nawet tych wszystkich trywialnych rzeczy, czyli powiadomień w telefonie, zegarku i innych urządzeniach, które informowały mnie o tym, że ktoś właśnie coś polubił, odpisał albo że a...

Najczęściej wyszukiwane pytania w Google - odpowiedzi na pytania, które zadają tysiące użytkowników

 Spis treści Jak obniżyć kortyzol? Jak ugotować ryż? Co na obiad? Co zobaczyć w Londynie? Co to za numer? Dlaczego pies je trawę? Dlaczego ogórki są gorzkie? Dlaczego puchną nogi? Czy w Londynie można pić wodę z kranu? Czy pies może jeść truskawki? Czy półpasiec jest zaraźliwy? Ile rok ma tygodni? Ile ludzi mieszka w Londynie? Gdzie jest trzustka? Kiedy jest Dzień Matki? Kiedy jest Dzień Ojca? Jaki kolagen jest najlepszy? Wstęp Muszę się do czegoś przyznać. Ten wpis nie powstał dlatego, że nagle zostałem ekspertem od gotowania ryżu, psów jedzących trawę, Londynu czy poziomu kortyzolu. Powstał dlatego, że.. jestem ciekawy, jak działa Google. Od dłuższego czasu bawi mnie obserwowanie SEO. Nie tyle samo pozycjonowanie, co zachowanie wyszukiwarki. Co uznaje za wartościowe?...

Krótka teoria r-ewolucji Bitcoina.

Blockchainy nie są postrzegane jak produkty, tylko jak żywe, długoterminowe narracje, w które ludzie są emocjonalnie i ekonomicznie wrośnięci.  Kiedy pojawia się nowy komunikator, przeglądarka czy konsola do gier, użytkownik może ją porzucić praktycznie bez emocji i przejść do konkurencji. W świecie blockchainów wygląda to inaczej, ponieważ ludzie nie inwestują wyłącznie czasu w naukę danego systemu (o ile ktoś w ogóle chcę się nauczyć) . Inwestują również pieniądze, przekonania, nadzieje, a często także część swojej tożsamości. Z czasem wokół projektu powstaje społeczność, własny język, zestaw wartości i wizja przyszłości. Technologia staje się tylko jednym z elementów większej opowieści. Dlatego historia Bitcoin |ów jest w dużej mierze historią konkurujących ze sobą narracji. Aby zrozumieć późniejsze podziały, konflikty i wojny ideologiczne, trzeba wrócić do momentu, w którym pojawiła się pierwsza z nich. Jeśli cofniemy się do początk...
🔐 Portfele BRC-100 / BSV
Połącz kompatybilny portfel BSV z tym blogiem.
Dowiedz się więcej →
🟢 Portfel połączony
Identity Public Key