"W tym artykule opisuję eksperyment z wykorzystaniem OP_RETURN w sieci
Bitcoin SV - 3564 transakcje, koszt około 6 groszy i próba sprawdzenia,
czy użytkownicy faktycznie czytają komunikaty zapisane w blockchainie".
3564 transakcje i 1 satoshi - eksperyment z OP_RETURN w BSV.
Jakiś czas temu
przeprowadziłem eksperyment
w sieci Bitcoin SV (BSV). Chciałem sprawdzić, czy użytkownicy zwracają uwagę
na komunikaty umieszczane w polu OP_RETURN transakcji.
W tym celu wysyłałem na wybrane adresy po 1 satoshi, dołączając krótki komunikat z linkiem do ankiety. Wybrałem wyłącznie adresy, które spełniały jedno z poniższych kryteriów:
W tym celu wysyłałem na wybrane adresy po 1 satoshi, dołączając krótki komunikat z linkiem do ankiety. Wybrałem wyłącznie adresy, które spełniały jedno z poniższych kryteriów:
- posiadały saldo większe niż 0,5 BSV i wykonały ostatnią transakcję max tydzień wcześniej, a ich poprzednia transakcja zasilająca miała 1-2 wyjścia,
- (lub) znajdowały się wśród 1000 najbogatszych adresów.
Każda transakcja zawierała trzy wyjścia:
- 1 satoshi do wybranego adresu (żeby poinformować użytkownika, że coś otrzymał)
- wyjście OP_RETURN z krótkim komunikatem i linkiem do ankiety,
- wyjście zwracające pozostałe środki (reszta).
Koszt eksperymentu.
Mój adres nadawcy
posiadał 1 BSV (100 000 000 satoshi). Transakcje rozesłałem za pomocą
skryptu w pythonie i biblioteki bsv-sdk Po wysłaniu wszystkich 3564
transakcji pozostało mi na adresie 0,99875260 BSV. Oznacza to, że
koszt jednej transakcji wyniósł:
0,00000035 BSV (ok.0,00001785 PLN)
Łączny koszt całego eksperymentu wyniósł mnie zaledwie około 0,06 PLN -
dosłownie sześć groszy za wysłanie 3564 transakcji z 3 wyjściami, do
aktywnych i zasobnych użytkowników sieci BSV.
*Jak chcesz stracić kilka minut życia, to znajdź sobie transakcję
op_return w sieci BTC i możesz sobie policzyć koszt takiej samej ilości
transakcji w blockchainie BTC
😁. Powiem tak - DUŻO 💰💰💰.
Później przyszedł urlop, wakacje a ja dałem ludziom/adresom więcej czasu
(1,5 miesiąca) na ewentualne odgrzebanie takiej transakcji w swoich
portfelach, zakładając, że zaglądają tam pewnie sporadycznie.
Wyniki ankiety.
Tutaj szału nie ma. Ankietę rozwiązało 7 osób:



Z odpowiedzi wynika, że:
- ankietę zobaczono w 1 tygodniu od wysłania jej w blockchain.
- 4 osoby zobaczyło ankietę w exploratorze blockchain, 2 osobom ktoś podał link do ankiety, 1 zobaczyła otrzymanie transakcji w portfelu,
- 4 osoby sporadycznie czyta dane w op_return, 2 w ogóle, 1 regularnie,
- portfele wszystkich użytkowników nie wyświetlają komunikatów op_return,
- użytkownicy kontrolują wiele adresów, które są zarządzane przez aplikacje,
- użytkownicy monitorują swoje adresy ale nie za pomocą portfeli,
- wszyscy są zgodni co do tego, że komunikaty op_return są przydatne, każdy ma swój typ informacji, które chciałby otrzymywać za pomocą tego kanału,
- kilka osób skomentowało eksperyment, a nawet wysłało mi kilka satoshi.
Czego to dowodzi?
Po pierwsze: OP_RETURN może być bardzo tanim kanałem dotarcia do
właściciela adresu.
Po drugie: samo wysłanie transakcji nie oznacza, że komunikat dotrze do użytkownika.
Po trzecie: portfel jest kluczowym ogniwem całego mechanizmu. Odpowiedzi wskazują na istotny problem UX - portfele często nie pokazują użytkownikowi danych z OP_RETURN.
Po czwarte: osoby, które już trafiły na komunikat, dostrzegają potencjał tego kanału.
Po piąte: adres ≠ użytkownik.
Nie wiadomo nawet, ilu z 3564 adresów należało do ludzi, a ilu do firm, giełd, botów, aplikacji czy innych usług. Nie wiadomo również, ilu właścicieli faktycznie zobaczyło transakcję, a ilu ją zobaczyło, ale po prostu nie wypełniło ankiety.
Nie można też powiedzieć, że "użytkownicy BSV nie czytają OP_RETURN", gdyż eksperyment wykazał coś innego:
Po drugie: samo wysłanie transakcji nie oznacza, że komunikat dotrze do użytkownika.
Po trzecie: portfel jest kluczowym ogniwem całego mechanizmu. Odpowiedzi wskazują na istotny problem UX - portfele często nie pokazują użytkownikowi danych z OP_RETURN.
Po czwarte: osoby, które już trafiły na komunikat, dostrzegają potencjał tego kanału.
Po piąte: adres ≠ użytkownik.
Nie wiadomo nawet, ilu z 3564 adresów należało do ludzi, a ilu do firm, giełd, botów, aplikacji czy innych usług. Nie wiadomo również, ilu właścicieli faktycznie zobaczyło transakcję, a ilu ją zobaczyło, ale po prostu nie wypełniło ankiety.
Nie można też powiedzieć, że "użytkownicy BSV nie czytają OP_RETURN", gdyż eksperyment wykazał coś innego:
Istnieje infrastrukturalna luka pomiędzy możliwością wysłania komunikatu
w blockchainie, a możliwością zobaczenia tego komunikatu przez właściciela
adresu.
I to wydaje mi się najciekawszym wnioskiem z całego eksperymentu.
No ale co nam po tej wiedzy?
Wynik pokazuje nie tylko problem z widocznością komunikatów OP_RETURN, ale
też potrzebę znalezienia odpowiedniego modelu ich dostarczania.
Tak sobie myślę, że na pewno nie będzie dobrym rozwiązaniem, aby portfele
zaczęły monitorować wszystkie komunikaty OP_RETURN, które otrzymuje
użytkownik. W blockchainie BSV byłoby to łatwe do wykorzystania
przez spamerów. Sam fakt znajomości czyjegoś adresu nie powinien oznaczać
możliwości wysyłania mu wiadomości, które później pojawią się w jego
portfelu.
Dlatego lepszy będzie model, w którym to użytkownik sam wybierze sobie
adres, który chce obserwować i dopiero wtedy portfel zaczynie mu
wyświetlać OP_RETURN, wysyłane przez ten adres.
Nie ma więc skrzynki typu zapytania, inne, spam itp. , nie ma
wybierania wiadomości, która jest ważna a która nie ważna i nie ma
potrzeby wymyślania kolejnego mechanizmu antyspamowego. Domyślnie
użytkownik po prostu nie obserwuje adresu.
Brak subskrypcji = brak komunikatu w portfelu.
Trochę
jak z RSS-em. Jeśli dodałeś adres do obserwowanych. to dowiesz się o komunikacie.
Jeśli nie, to nie ma żadnej wzmianki. No i tak to by było, taka tam moja
rozkminka 😊.
Cześć!
Płacę za czytanie mojego bloga.
Dowiedz się więcej.
**Gwarantuję Ci niezmienność moich treści**
Hash artykułu:
ID transakcji: sprawdź tag Relax4000 i porównaj jego hash.
Komentarze
Prześlij komentarz