Przejdź do głównej zawartości

Posty

Drony, Dezinformacja i Cyfrowy Rafał.

W nocy z 9 na 10 września w Polsce coś się wydarzyło, co nie tylko wstrząsnęło bezpieczeństwem, ale także kompletnie rozbujało internet. Rosyjskie drony bojowe naruszyły naszą przestrzeń powietrzną i choć fizycznie nie były to ataki, to ich skutki w sieci były o wiele bardziej widoczne. Zamiast zimnej, racjonalnej reakcji, od razu zaczęły się pojawiać wszędzie komentarze, teorie, oskarżenia, manipulacje… Cały chaos, który wybuchł wokół tego, był równie groźny, co same drony. Dezinformacja w Czasie Rzeczywistym. Po incydencie w sieci pojawiło się ponad 180 tysięcy wzmianek na temat ataku, ale to nie same drony były największym zagrożeniem. Cała fala komentarzy, które zaczęły krążyć, powielały błędne informacje i szybko tworzyły chaos. Wśród popularniejszych narracji znalazły się takie, które nie miały żadnego pokrycia w rzeczywistości: oskarżenia, że to Ukraina ponosi winę za incydent, teorie o tym, że rząd coś ukrywa, i mnóstwo innych, które nie miały absolutnie żadnego sensu. A za...

Steam - sposób na pobieranie danych jak z API ale bez API.

Jako, że lubię sobie czasem pograć w Counter Strike i kupić od czasu do czasu jakiegoś skina, poszukiwałem metody na sprawdzenie, czy mogę znaleźć jakieś okazje i kupić coś po taniości Prowadzę sobie na komputerze plik excela, w którym wpisuję kwotę zakupu i kwotę sprzedaży (pomniejszoną o prowizję dla Valve) i widzę kiedy mogę coś sprzedać z zyskiem, czy jeszcze poczekać. Rynek Steam działa w ten sposób, że jak już wybierzesz to co chcesz kupić i wejdziesz w tablicę zleceń to domyślnie najniższe ceny są umieszczone na „stosie”, tak jak na obrazku poniżej. (przykład - od najtańszej do najdroższej) Pamiętam jednak, że kiedyś napaliłem się na skórkę do AK-47, która kosztowała ok. 170zł. Śledziłem jej cenę przez kilka dni, wchodziłem w rynek i sprawdzałem jaka cena jest najniższa, aż pewnego dnia zauważyłem, że pierwsza oferta wystawiona była za kwotę ok. 170zł, natomiast kilka pozycji niżej cena 125zł.  Wyglądało to tak: Oferta Wartość Oferta ...

Odświeżam stare gry - Black Mesa

Dla czterdziestolatków, którzy pamiętają złote czasy Half-Life’a i marzyli o odświeżeniu tej przygody, Black Mesa jest na pewno spełnieniem tych oczekiwań. Moje doświadczenie z tą grą okazało się bardziej mieszane, ale to jestem ja, a moja opinia.. jest moją opinią 😊 A i jeszcze wtrącę jedno zdanie - w wyprzedaży na Steam, gra była za 8zł. Black Mesa to technicznie i wizualnie krok naprzód względem oryginału, choć jak sięgam pamięcią do czasów gdy grałem w nią po raz pierwszy, to mam wrażenie, że dużo się nie zmieniło – to sentyment. Dzisiaj gdybym zestawił dwa zrzuty ekranu z gry obok siebie, zauważył bym spore różnice (w oryginalnego Half Life’a grałem baaaardzo dawno) ale dopóki tego nie robię to jest tak, jakbym grał w starego Half Life’a. Widoczne są jednak nowe tekstury, modele i efekty świetlne. One naprawdę robią wrażenie i często potrafią wywołać uśmiech na twarzy. Szczególnie dobrze wyszła modernizacja Xen —powiem szczerze, że jej zbytnio nie pamiętałem, bo była kr...

OSINT – czyli jak nie robić wywiadu w internecie na odwal się

No dobrze, wszyscy teraz gadają o tym OSINT – czyli Open Source Intelligence. Brzmi poważnie, ale tak naprawdę to tylko sztuka wyszukiwania i ogarniania informacji z tego, co jest publicznie dostępne. Facebook, Twitter, fora, bazy danych i różne takie. Tylko że… wielu z nas robi to średnio, często na odwal się, a potem się dziwi, że wyniki są takie sobie albo nie ma ich w ogóle. Dlaczego tak się dzieje? Bo zamiast samemu pogłówkować i pogrzebać, ludzie wolą kliknąć w kolejny „super-narzędzie”, które niby wszystko zrobi za nich. Jasne, to super sprawa, że coś ci wypluje 100 linków albo kilka profili, ale to nie znaczy, że możesz spokojnie olać resztę. I wcale się nie dziwię – szkoda czasu na ręczne sprawdzanie, prawda? No właśnie… ale efekty są wtedy jakbyś próbował zbudować dom z kart. Musisz zdać sobie sprawę, że: 1.    Narzędzia to nie magia Ludzie myślą: „jak wrzucę dane do automatu, to on znajdzie wszystko i mi poda gotową prawdę”. Niestety nie. Bez naszej czujności i my...

Lubię Counter Strike - chyba tylko z sentymentu.

Grę poznałem tak dawno, gdy CS był jeszcze formą "nakładki" na Half Life - a nie grą samodzielną. Przypadkiem przywiózł ją wujek mojego kolegi, który studiował wtedy informatykę.  Pamiętam, że instalowaliśmy każdą wersję nakładki cs'a aż mogliśmy zagrać w wersje 1.5 - instalacja przebiegała w języku rosyjskim.   Dostałem wtedy od kumpla CD z CS'em i zainstalowałem na komputerze - no bo kogo w tamtych czasach było stać na nagrywarkę :) Pamiętam, że rozstawiałem sobie w pokoju głośniki po bokach, żeby lepiej słyszeć z którego kierunku nadchodzą po mnie boty i tak grałem, grałem aż powoli zaczynałem się nudzić.  Poznajcie Counter Strike Z perspektywy czasu uważam, że to moja skromna osoba i wrodzone zdolności poznawania nowych ludzi (ah! jaki ja jestem skromny) przyczyniła się do szerszego poznania CS'a w moim 30 tyś mieście.  Były to czasy powstawania kafejek internetowych a dostęp do internetu, ograniczał się do zakładania pierwszych skrzynek e-mail i pisania z ...
🔐 Portfele BRC-100 / BSV
Połącz kompatybilny portfel BSV z tym blogiem.
🟢 Portfel połączony
Identity Public Key